Z podręcznika rekrutera i rekrutowanego cz.5
Miękkie dane. Tzw. miękkie dane… też są twarde. Powinny bazować na, niespodzianka!, danych, nie na ogólnikowych zapewnieniach, choćby te zapewnienia wynikały z głębokiego przeświadczenia i dobrej woli. Dane pochodzą z opisów przykładów konkretnych zachowań. Poniżej pakiet podstawowy. Dla rekrutującego, by pamiętał, o co pytać. Dla rekrutowanego, by zastanowił się na tym przed rozmową, zamiast naprędce przypominać sobie cokolwiek w jej trakcie:
- jaki jest Twój preferowany styl komunikacji / podaj przykłady z własnej pracy (podwładni, przełożeni, klienci, koledzy, partnerzy biznesowi)
- jaki jest Twój styl przywództwa / podaj przykłady sytuacji z własnej pracy
- jak się zachowujesz w sytuacjach konfliktowych, pod presją / podaj przykłady
- jaka jest Twoja preferowana rola w grupie / podaj przykłady
- czego oczekujesz od przełożonego / podaj przykłady
- czego oczekujesz od podwładnych / podaj przykłady
- jaki masz styl podejmowania decyzji / podaj przykłady
- jakie wnioski wynikają z Twoich ankiet osobowościowych / 360o itd. / podaj przykłady, które ilustrują te wnioski lub im zaprzeczają
- co Cię motywuje (co jest dla Ciebie w pracy ważne) / podaj przykłady
- co obniża Twoją motywację / podaj przykłady
- jak motywujesz innych / podaj przykłady
- jakie korzyści ma z Ciebie grupa, zespół / podaj przykłady.
Miękkie dane, to nie czarna magia i ogólnikowe deklaracje, na szczęście.
O tym, jak pozyskiwać tzw. dane twarde pisałem TUTAJ (LINK).
Powiązane wpisy
Moje zasady działania w LinkedIn, cz.4
Jak dyskutować w komentarzach? Pierwszy artykuł będący praktycznie moim manifestem poruszania się w przestrzeni LinkedIn wciąż jest jednym z najczęściej czytanych tekstów na mojej stronie internetowej (link). Równocześnie dostaję sporo
Komunikacja jak jazda figurowa na lodzie
Od lat prowadzę warsztaty rozwoju przywództwa i autorefleksji, których elementem są autoprezentacje. To ciekawe, z jakim zaskoczeniem uczestnicy uświadamiają sobie podczas dyskusji, jakie fikołki wyczynia z nimi ich mózg. Standardowy
Jak koledzy pokory w pisaniu mnie nauczyli
Pisać lubiłem od zawsze. W latach 90. z przyjacielem pisaliśmy artykuły o naszej ówczesnej pasji zawodowej – o wozach bojowych. Byliśmy z tego naprawdę nieźli. Całkiem szybko (za szybko) nawet