„Kim jestem”: autoprezentacja soszialowych autorów
Jak siebie opisać w sieci, by się wyróżnić? Jak ma wyglądać nasza autoprezentacja? Poniżej pakiet konceptów. Wszystkie na bazie obserwacji jakże prawdziwych aktywności soszialowych autorów:
– Trenerem klasy mistrzowskiej Fenstertherapie – systemu terapeutycznego wyglądania przez okno. Zamiast „wyglądania przez okno” wstawić możesz dowolną aktywność, którą choć cześć ludzi lubi i odrywa ona od pracy lub jakże marnej codzienności. Koniecznie dodaj, że to udowodnione naukowo! I tak prawie nikt tego nie sprawdzi.
– Laureatem ankiety „666 Twarzy Marketingu i Sprzedaży” (rymuje się!) w powiecie brombosławskim. Ankiet, konkursów, statystyk tego typu jest na kopy, więc z łatwością się gdzieś załapiesz i można się afiszować. Co więcej, mądrzy ludzie zauważyli taką potrzebę na rynku i za drobną lub mniej drobna opłatą możesz być laureatem, że ho ho. Ze statuetką i dyplomem nawet.
– Certyfikowanym Guru poziomu Orzeł z Brylantami międzynarodowej kongregacji akademii instytutu CHGW, konkurencyjnej CHWD oraz IBGTHA, DAPHGT i BANIAVUKA, mam papiery na papiery góry guru ogóra. Z tych samych powodów, co powyżej, wszelakich organizacji i organów certyfikujących jak grzybów po deszczu. Bez problemu można mieć „silne” papiery. Czasem za darmo, czasem za drobną lub mniej drobną opłatą. W ostateczności zakładasz własny jednoosobowy Instytut Kogniwistyki Behawioralnej, zapraszasz paru kumpli i macie to!
– Jedynym w Polsce dyplomowanym Mentorem Interpretacji Snów Co Dają w Biznesie, Universitaat Dr. Sigismunt Fraud und dozent Karl Gustav Panzer Alt. Jak wyżej.
– Mam dyplom Unleashing Your Endless Beast Power Institute at Saint Jacob of Brigitte Bardot (SJBB), Mental Pałer Polytechnic Króla Albanii. Jak wyżej.
– Nieświadome czynię świadomym i odwrotnie (za dopłatą); nieznane czynię znanym i odwrotnie (za dużą dopłatą), niemożliwe czynię możliwym (raczej Cię nie stać). Nie zapomnij o obietnicach, że dzięki Tobie będzie się komuś żyło lepiej! No i że musisz z czegoś żyć, więc wiecie rozumiecie…
– Pracuję metodami kardioprzywództwa psychomatematyki kwantowej w polu kulinarnym aury zimowej czakry wątrobianej (szy-szynka i a-kasza gryczana). Trzeba podrzucić trochę quasi-naukowego bełkotu. Tych, którzy się będą z tego śmiali, jest zdecydowana mniejszość, więc spoko.
– No i jestem przecież taki, jak Wy oraz „Jestem taki, jak Ty”, więc zapisujcie się na mój kurs „Full Powerowanie of Gadanie” (mam kwintyliony wyświetleń kota na jutubie). CTA musi być. Do tego pokazanie, żem taki chłopak z sąsiedztwa przecież… O tym więcej TUTAJ, LINK.
Autoprezentacja gotowa.
Powiązane wpisy
Wolisz być Wydmuszką, czy Jajkiem Faberge?
Do tego krótkiego artykułu natchnęła mnie Pani Joanna Stępień. Wskazała ona na niezwykle interesujący fragment badań Barometru Zaufania Edelman opisujący zaufanie do prezesów firm. Otóż okazuje się, że zaufanie do
Wielka Rezygnacja, czyli Hekatomba Kartofli
Konsultanci potrzebują chwytliwych haseł ilustrujących problemy potencjalnych klientów. Wtedy łatwiej wytłumaczyć klientom, dlaczego ich potrzebują (konsultantów, nie problemy). Coś jak badacze szukający coraz to nowych schorzeń, by móc później wszystkich
Co pamięta kandydat rekrutacji?
To pytanie zwerbalizowałem sobie po wielu latach rozmów z kandydatami. Uwaga: rozmów nie w trakcie trwania rekrutacji, a już przynajmniej kilka lat po niej. Do tego nie moich rekrutacji, a