Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.10, Chouinard
Książek o przywództwie multum, a już szczególnie tych o przywództwie „prawdziwym, autentycznym, takim, śmakim i owakim”. Dobrych jednak znacznie mniej. A już takich, które zamiast teoretyzować i postulować, jakby to było cudownie, gdyby lider… [podziel się marzeniami] opisują prawdziwe wydarzenia w stylu „Robiłem tak, a efekty były takie”, zdecydowanie mniej. A jakich jest najmniej?
Takich, które zamiast opisywania pojedynczych przypadków zgrabnie dopasowanych i interpretowanych przez autora pod głoszoną tezę, opisują jedną firmę, jednego lidera, jego działania i ich skutki przez lata. Do tego otwarcie i bez zadęcia napisane przez niego samego, nie będąc przy tym autobiografią ani hagiografią. No i jeszcze w firmie w wielu wymiarach prekursorskiej, budowanej od zera aż po sukces globalny, rozpoznawalnej i mającej status „Inna niż większość”.
„Dajcie im popływać” to rzecz napisana przez założyciela firmy Patagonia, producenta sprzętu sportowego, głównie odzieży. Prosty i konkretny język pragmatyka. Zero wspomnianego na początku teoretyzowania i ideologizowania. Przyznawanie się do poszukiwań, błędów, naprawiania ich, uczenia się, kolejnych błędów itd. Odwoływanie się do fundamentalnych zasad i wartości, z których wynikają konkretne zachowania. Opis działania firmy, w której zysk ma być elementem układanki, a nie wszystkim.
Tytuły części: Filozofia projektowania wyrobów, Filozofia produkcji, Filozofia wizerunku, Filozofia finansów, Filozofia zasobów ludzkich, Filozofia zarządzania, Filozofia ochrony środowiska. Teraz to już chyba zaczynasz przeczesywać internet poszukując tej książki, mam nadzieję.
Każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie. Autor nie stara się przypodobać odbiorcom. Nazywa rzeczy po imieniu. Choć to książka sprzed dwudziestu lat (zaleta, bo bez storytelozy i sieczki pseudodowcipowo rysuneczkowej narzucanej przez wydawców!), wciąż może być latarnią i dla liderów, jako jeden ze stylów zarządzania i tworzenia konceptu firmy, i dla twórców „kontentu”, jak można normalnie pisać. Przede wszystkim mając o czym.
PS mam bluzę Patagonii, jeżdżę z nią w góry, rewelacyjna. Gdy kupowałem ją lata temu, sprzedawca wyciągnął dla mnie książkę ze słowami „A to na dodatek”. Życzliwy kosmos czuwał, no kosmos, bo nigdy więcej nigdzie jej nie widziałem…
Powiązane wpisy
Lombroso, „Geniusz i obłąkanie”, recenzja nr 8
Książka Lombroso jest szczególna. Powstała w XIX wieku (1864) i jest jednym ze sztandarowych przedstawicieli ówczesnych rozważań na temat kondycji człowieka i prób wdarcia się do jego umysłu. Wdarcia się,
Cechy zwycięskich kobiet, czyli kobiety w biznesie
Kilka lat temu miałem zaszczyt przeprowadzić kwestionariusz rynkowy wśród polskich menedżerek. Piszę o zaszczycie, gdyż towarzystwo moich partnerów było niezwykle zacne: PWNet (Polish Professional Women Network), PwC, White & Case
Cyberpunk – pierwsza krew po 70+ godzinach grania
Mam za sobą pierwsze kilkadziesiąt godzin gry Cyberpunk. Licznik pokazuje ich ok. 120, a to oznacza, że realnie czystego grania było na razie jakieś 70+ godzin (pauza jest przydatną funkcją,