Tyle stylów komunikacji i kultur, jak z tym żyć…?
Dane wyjściowe: różnorodność osobowości i idących za tym stylów komunikacji. Oznaczamy je np. kolorami i nadajemy nazwy, do tego stosując osie intensywności (np. pomiędzy intro- i ekstrawertzmem). Tyle wariantów, jak żyć, jak się porozumiewać z tak odmiennymi ludźmi?
Równolegle badamy różnorodność kulturową, która uczy np., że coś neutralnego powiedzianego tutaj, jest wpadką gdzie indziej i odwrotnie. Tyle tego do potęgi, no i znowu jak żyć, skoro komunikować trzeba, a wiedzieć wszystkiego „o nich”, zawsze, wszędzie i w każdym kontekście się nie da?
Rozwiązanie 1, taktyczne: czytać, uczyć się o tych stylach i kulturach, wchodzić głębiej i głębiej, ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i wyciągać wnioski. Zalecane (też bardzo to lubię), acz ma pewną wadę: i tak dasz czasem ciała (patrz ostatnie zdanie drugiego akapitu).
Rozwiązanie 2, strategia postępowania, dzięki której nie zagotuje nam się mózg od rozważania opcji:
„Będąc za granicą raczej obserwować i słuchać, raczej zadawać pytania, czy wyrażać wątpliwości niż wydawać własne kategoryczne sądy”.
Kto jest autorem tak praktycznej i fundamentalnej porady? A pan od legendy z jabłkiem na głowę spadającym, który udzielił jej przyjacielowi wyjeżdżającemu za granicę. Czyli nie tylko z fizyki i matematyki mądrym Newton był. My z kolei możemy zobaczyć, że tak kluczowe kwestie znano już w XVII wieku i… wciąż dobre.
Powiązane wpisy
Recepta na pewne lajki i komentarze za darmo!
Masz doła i potrzebujesz posta z lajkami i zażartą wymianą opinii? Jest lato i masz kryzys twórczy, a chaty nie wypluwają fajnych postów same? Spokojnie, jest na to lekarstwo. Wyszykuj
WEBINAR – jak pogłębiać relacje w czasach izolacji
Dzięki zaproszeniu p. Izabelli Sobiech i firmy 4Open Mind poprowadziłem webinar na temat pogłębiania relacji biznesowych w czasach izolacji. Adresatem były głównie środowiska, w których biznes stanął i zniknęły dotychczasowe formy kontaktu bazujące w
Jestem bezpośredni, szczery, mówię, co myślę
Regularnie słychać i widać tytułowe deklaracje. Media społecznościowe są ich pełne. Brzmi dobrze i w intencji autora wystawia mu dobrą ocenę. Ma to też być powodem jego cierpień, bo inni