Otwarta komunikacja: objaśniaj siebie

Otwarta komunikacja: objaśniaj siebie

Jeśli boli Cię kręgosłup i rozmawiając stoisz, siedzisz, chodzisz „jakoś inaczej”, powiedz rozmówcy o tym kręgosłupie. Po co ma interpretować i doszukiwać się licho wie jakich przyczyn. Zwykle nieprawdziwych, bo odnoszących się do niego samego. Zwykle negatywnych („lekceważy mnie/ nie lubi mnie/ nie zgadza się” itd.), bo od tego z natury zaczynamy. To samo, gdy boli Cię ząb i twarz masz wykrzywioną. To samo gdy… [wpisz masę innych codziennych sytuacji].

Jeśli podczas rozmowy wideo (rozmówca widzi tylko kawałek Ciebie, bez otoczenia) skupiając się patrzysz w okno w dal, powiedz to rozmówcy. Po co ma myśleć, że tam dzieje się coś ciekawszego dla Ciebie niż on. Jeśli robisz podczas spotkania wideo notatki, powiedz to rozmówcy. Po co ma pomyśleć, że sprawdzasz smsy lub maile i dlatego przestajesz patrzeć w monitor.

Zastanów się, jak się zachowujesz (nie)świadomie podczas rozmów i jak to może być odbierane. A później rozbrój potencjalną bombę objaśniając siebie otwarcie. No i pytaj o to ludzi.

Dawaj rozmówcy na bieżąco instrukcję obsługi samego siebie. Krótkimi prostymi uwagami z uśmiechem przekazuj, co oznaczają i skąd się biorą Twoje zachowania. Po co ma sam wymyślać.

Nie będzie wymyślał? Ty nie wymyślasz? Będzie i Ty/ja też to robimy. Nasze mózgi robią to automatycznie i zapracowały na to setki tysięcy lat ewolucji. Cokolwiek nie robi rozmówca, cokolwiek nie dzieje się w naszym otoczeniu, mamy tendencję do wiązania tego ze sobą i do tego doszukiwania się raczej zagrożeń niż pozytywów.

Przysiadam podczas wykładu na ławce, bo mnie w krzyżu łupie, a nie dlatego, że lekceważę słuchaczy… Na wszelki wypadek mówię im o tym, gdy tylko przysiądę. Nie szukając w tym oczywiście żadnego usprawiedliwienia dla jakości tego, co mam i chcę przekazać.

Otwarta komunikacja jest oczywiście znacznie szerszym zagadnieniem. Można i warto ją zacząć od jakże prostych, choć nieoczywistych, podstaw opisanych powyżej.

Previous Zła komunikacja zabija, nie o hejcie to rzecz
Next Wielbimy błysk meteorytu

Powiązane wpisy

Komunikacja

Mega wzrusz Endriu, cz. 3, Sekta Pałermówców

Dzień 3, Era Motywatora Endriu czuł się wśród adeptów Seledynowej Ewolucji jak w siódmym niebie. A to wsłuchiwał się w duszę organizacji, a to nasycał wszystko bytem, no i działał

Komunikacja

3 poziomy słuchania, czyli mieć uszy to za mało

Od 17 lat zajmuję się zawodowo… prowadzeniem rozmów. Do tego można sprowadzić moje aktywności w obszarze executive search i doradztwa osobistego (kariera, przywództwo, komunikacja). Nawet moje wykłady i wystąpienia wpisują

Komunikacja

Twardy dowód mocy komentowania w LinkedIn

Od lat nie ja jeden mam przekonanie, że komentowanie postów na Linkedin może wnosić wręcz potrójną wartość: 1. dla autora posta – poznanie innego spojrzenia (lub wzmocnienie własnego) + zwiększenie