Wolisz myśleć i działać, czy temperować ołówki?
Natknąłem się w LinkedIn na frapującą opinię: „Pracownik pozbawiony możliwości podejmowania ważnych decyzji zaczyna uważać za ważne te decyzje, które zezwala mu się podejmować. Zaczyna dbać o odpowiednią rejestrację dokumentów. Sprawdza, czy ołówki są zatemperowane. Pilnuje, by okna były otwarte (lub zamknięte). Musi nagle mieć do dyspozycji flamastry w dwóch lub trzech kolorach.”
Pozwoliłem sobie dodać osobistą refleksję: jeżeli jest to inteligentny pracownik z potencjałem, to… nie zadowala się zatemperowanymi ołówkami i odchodzi… Biada organizacji, jeśli zostaną głównie ci, którym przestawienie się na ołówki i flamastry wystarczy.
Powiązane wpisy
Obejrzeć musisz: Mr. McMahon, Netflix
Ameryka w pigułce. Pozornie to dokument o dziejach rynku wrestlingu w USA i jego głównym rozgrywającym, amerykańskiej legendzie, bohaterze tytułowym, który współopowiada swoją historię (by z pewnych praktycznych powodów zniknąć
Czy coaching jest dla każdego?
W poprzednim artykule dotyczącym coachingu (Coaching – dokąd doszliśmy?) zająłem się aktualnym statusem profesji w Polsce. Pozwoliłem sobie wyrazić zaniepokojenie zauważanym przeze mnie procesem systematycznej dewaluacji tego pojęcia. Z jednej
Dojrzały menedżer – po co komu taki?
Według SpotData.pl liczba ludzi w wieku produkcyjnym w Polsce spada w tempie ok. 1% rocznie. Jednym z rozwiązań będzie automatyzacja. Drugim może być imigracja, choć atrakcyjnym krajem akurat nie jesteśmy.