Czy pomnik Pizarra powinien stać w Limie?
Pytanie o tyle uzasadnione, że przecież Pizarro to najeźdźca, okrutny i chciwy, który przyczynił się do upadku cywilizacji Inków oraz wyniszczenia tej społeczności. W wyniku walk, pracy niewolniczej i zawleczonych chorób zginęło ponad 90% (!) populacji imperium Inków. Hekatomba, wręcz holocaust. Blisko 10 milionów trupów. A pomnik stoi w centrum Limy (patrz foto). Jedynie go kilka razy przesuwano, zdejmowano z postumentu i przywracano na niego, w zależności od tego, która opcja akurat rządzi i z czym się utożsamia.
Próba odpowiedzi na pytanie tytułowe staje się nieco jaśniejsza, gdy uświadomimy sobie, kto wywalczył niepodległość Peru w początkach XIX w. Nie byli to potomkowie Inków. Byli to potomkowie… kolonizatorów, czyli także Pizarra. Wywalczyli niezależność od Hiszpanii, od korony, dla siebie. Rdzenni mieszkańcy tych terenów jak mieli strasznie, tak strasznie im w tej niepodległości pozostało. Czasem wręcz straszniej, jak sami miejscowi przyznają.
Coś na podobieństwo USA, gdzie to nie rdzenni mieszkańcy wywołali powstanie i ogłosili niepodległość, a potomkowie kolonizatorów. Dla siebie.
No i pomnik Pizarra stoi, jak widać… Zdjęcie sam zrobiłem w październiku 2026r., stąd mnie takie myśli naszły na temat złożoności rzeczywistości.
To jak, czy według Ciebie powinien stać, bo niezależnie od „trudnej” historii Pizarro jest przecież założycielem Limy i w efekcie przyniósł „cywilizację” (naszą), czy to jednak coś jakby pomnik Hansa Franka w hipotetycznej Polsce kilkaset lat po tym, gdyby Niemcy jednak wygrały II wojnę światową?
Powiązane wpisy
40-latkom rapsod żałobny, czyli tramwaj :-)
Regularnie ostatnio widuję w LI posty w stylu „Łojesu, mam 40+ lat, teraz to już z górki, łojesu”. I… tyle. Samo stwierdzenie, nic więcej. Żadnej autorefleksji, że wiem, kim jestem,
Brutalny pokaz, czym jest siła woli
Zastanawiasz się, czym jest siła woli i czy ją masz? To nie muszą być od razu rzeczy wielkie. Kilka lat temu doszedłem do wniosku, że słodzenie kawy i herbaty jest
Wspierający kosmos post factum: myślenie magiczne
Luty 2023. Wyprawę w góry podsumowujemy kolacją. Radośnie wysypujemy się z busa przed restauracją w pewnym odległym kraju. Jeden z nas wysypuje się dosłownie. To ja. Lewa stopa ląduje na