Wolisz myśleć i działać, czy temperować ołówki?
Natknąłem się w LinkedIn na frapującą opinię: „Pracownik pozbawiony możliwości podejmowania ważnych decyzji zaczyna uważać za ważne te decyzje, które zezwala mu się podejmować. Zaczyna dbać o odpowiednią rejestrację dokumentów. Sprawdza, czy ołówki są zatemperowane. Pilnuje, by okna były otwarte (lub zamknięte). Musi nagle mieć do dyspozycji flamastry w dwóch lub trzech kolorach.”
Pozwoliłem sobie dodać osobistą refleksję: jeżeli jest to inteligentny pracownik z potencjałem, to… nie zadowala się zatemperowanymi ołówkami i odchodzi… Biada organizacji, jeśli zostaną głównie ci, którym przestawienie się na ołówki i flamastry wystarczy.
Powiązane wpisy
Co liderki zrobiłyby inaczej zaczynając od nowa?
Kilka lat temu miałem zaszczyt przeprowadzić kwestionariusz rynkowy wśród polskich menedżerek. Piszę o zaszczycie, gdyż towarzystwo moich partnerów było niezwykle zacne: PWNet (Polish Professional Women Network), PwC, White & Case
Coaching – dokąd doszliśmy?
Z ukochanego przeze mnie gotowania w głowie (własnej) zaczyna się rodzić kolejna seria postów tematycznych. Obok wciąż rozwijanych cyklów poświęconych Autorefleksji, Przywództwu, Komunikacji i Rozwojowi otwieram dziś następny – Coaching
Dlaczego NIE chcę zostać INfluencer’em
Trawestując Gustlika z Czterech Pancernych, INfluencerów dzisiaj jak mrówków (znaczy się dużo). Ponieważ piszę w przestrzeni LinkedIn, to zajmę się tym zjawiskiem właśnie lokalnie. Cały pozostały świat FB, YT itd.