Konstytucja dyskryminuje, czy nie?
Mój wcześniejszy post na temat naturalnych i oczywistych przyczyn i przypadków uwzględniania wieku w rekrutacjach spotkał się z dużym odzewem. Spodziewałem się zostać rozniesiony widłami przez komentujących, a tu, proszę, zdecydowana większość uczestników dyskusji (LinkedIn) przeczytała post w całości, do tego ze zrozumieniem kontekstu, szacunek. No i w trakcie tychże rozmów naszło mnie kilka dalszych myśli, aż po wspomnianą Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Otóż… ten najważniejszy w państwie dokument jest przykładem dyskryminacji właśnie ze względu na wiek:
„Na Prezydenta Rzeczypospolitej może być wybrany obywatel polski, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 35 lat”.
Możesz sobie być Aleksandrem Wielkim, Jezusem, czy Mozartem, ale na prezydenta w Polsce masz zakaz startu.
Czy są u nas nad wyraz dojrzali trzydziestolatkowie, a nawet młodsi? No pewnie, że bywają. A tu cyk, masz bracie lub siostro szlaban, nic z tego, dorośnij. Ciekawe, czy osoby podpierające się Kodeksem Pracy, który, ze szlachetnych przecież pobudek, zabrania dyskryminacji ze względu na wiek, zgłosiły sprawę do RPO i Sejmu?
A sędzią Sądu Rejonowego to sobie dowolny młody piekielnie zdolny i mądry człowiek może zostać? A kuku, sprawdź sobie (nie może, jest specyficzna bariera wieku :-). Mamy w Polsce coraz więcej żwawych 65-latków? Mamy! A jednak po skończeniu 60. koniec ze służbą wojskową, nie chcemy cię choćbyś pompki trzaskał aż miło (chyba że byłeś/aś oficerem, to 63 lata). I tak dalej, i tak dalej. Dyskryminacja, czy nie?
Przy okazji zapraszam do lektury wspomnianego posta i dyskusji pod nim (LinkedIn), która rozwinęła kilka istotnych wątków. Takie to CTA jakby?
Powiązane wpisy
Rozmowa rekrutacyjna: koniec historii
Jakże często i jakże wielu z nas czuje się podczas rozmowy rekrutacyjnej jak drużyna Maximusa podczas pierwszej walki na arenie Koloseum („Gladiator”). Dominuje niepewność, wręcz strach, co wyjdzie na nas
Twoja kariera, kto nią zarządza: przypadek, oni, czy TY?
Kariera – nie istnieje pytanie, CZY zostaniemy uznani za nieużytecznych na obecnym stanowisku. Istnieje tylko pytanie KIEDY. Wersja twarda: nie istnieje pytanie, CZY się nas pozbędą (mniej lub bardziej delikatnie),
„Kim jestem”: autoprezentacja soszialowych autorów
Jak siebie opisać w sieci, by się wyróżnić? Jak ma wyglądać nasza autoprezentacja? Poniżej pakiet konceptów. Wszystkie na bazie obserwacji jakże prawdziwych aktywności soszialowych autorów: – Trenerem klasy mistrzowskiej Fenstertherapie