Chce się żyć! Teraz nawet bardziej!

Chce się żyć! Teraz nawet bardziej!

Generalnie chce mi się żyć bardzo. Dzięki genom, wychowaniu i autorefleksji wiodę żywot dobry i świadomy. Ale… są takie chwile, gdy chce mi się żyć jeszcze bardziej! Dzisiaj jest taka chwila.

Słuchacze V kohorty MBA-SGH wręczyli mi na uroczystym zakończeniu studiów wyróżnienie za „Najlepszą zawartość praktyczną kursu” :-). To wyjątkowy kurs, bo rozbity aż na trzy semestry. Dzięki temu bierzemy razem udział w długiej, burzliwej i pełnej wyzwań podróży. Lekko nie jest, bo… nie ma być. Wszyscy dotarli do końca, a jakże każdy z nich inny od tego, co zaczynał…

Dziękuję, to wzruszające.

PS

A takiej treści e-mail dostałem na drugi dzień. Nic dodać, nic ująć – chce się żyć i warto żyć!

Darku, bardzo Ci dziękuję za wskazanie drogi. Dziś jestem w zupełnie innym miejscu i zawodowo i prywatnie. Dzięki temu, że założyłam własną firmę, zawalczyłam o duże kontrakty z gigantami – [nazwa1, nazwa2, nazwa3, nazwa4], realizuję się w 100% zawodowo, ale też pracuję by żyć, a nie odwrotnie. Mam czas na zwiedzanie świata! Dzięki i do zobaczenia, XXX. 

Previous Czy MBA wpływa na styl zarządzania ludźmi?
Next Zaskoczenie i story w prezentacji, Użycki w kajdanach...

Powiązane wpisy

Coaching – dokąd doszliśmy?

Z ukochanego przeze mnie gotowania w głowie (własnej) zaczyna się rodzić kolejna seria postów tematycznych. Obok wciąż rozwijanych cyklów poświęconych Autorefleksji, Przywództwu, Komunikacji i Rozwojowi otwieram dziś następny – Coaching

5,0 w skali 1…5, czyli sukces wystąpienia o przywództwie

Jeśli sami się nieco nie pochwalimy, to świat tego nie zrobi (bo niby dlaczego by miał?). No to się trochę pochwalę, tym bardziej, że sukces niecodzienny :-). Moje 10-minutowe wystąpienie

Oh, NIE NIE NIE…!! Jak zamordować Fallout

Dzisiaj wpis bardzo osobisty. Dotyczący jednakże dramatu tysięcy ludzi na całym świecie. Ba! Wręcz kilku milionów (!). Tym kilku milionom ludzi wyrządzono krzywdę, na którą nie zasłużyli… W czym rzecz?

15 komentarzy

  1. Darku,
    Dziękuję Ci za ten „krew, pot i łzy”, które obiecałeś nam już na pierwszych zajęciach i bardzo skrupulatnie pilnowałeś, aby słowa dotrzymać…. Lekko nie było, ale jakże fascynująco. Dzięki wielkie! To wyróżnienie mogło trafić tylko w Twoje ręce. :)))

    • Dziękuję :-). Także za zrozumienie, że „krew, pot i łzy” wylane na poligonie, to znacznie mniej „krwi, potu i łez” na prawdziwym polu walki :-). A przed Tobą już tylko prawdziwy świat, który pora wziąć w swoje ręce :-). Do zobaczenia!

          • Sylwia Ozga
            Luty 12, 22:55

            Naprawdę? Hmm… a ja spodziewałam się czegoś mniej oczywistego… nie wiem jak:
            „My Valhalla Rising by DU. Every life is with the death sentence/Find what you love and let it kill you” Na przykład🤓
            albo
            “Passport to Valhalla, where the brave live forever. Honor & self-reflection are our code, death is our reward.” 🤭
            Nom jakoś w tę stronę…😉🙂

          • Sylwia Ozga
            Luty 12, 23:01

            Stand up and fight. If you run you’ll only die tired. Też by pasowało… sorry, że po angielsku się naczytałam ostatnio, ale można to pięknie przetłumaczyć : ))))

          • Dariusz Użycki
            Luty 13, 07:20

            Valhalla to też właściwy kierunek, dobrze kombinujesz 🙂

          • Sylwia Ozga
            Luty 13, 09:09

            Naprawdę? : ) No teraz to mi dopiero zaimponowałeś! Trzeba mieć trochę odwagi, żeby pójść w tę stronę. Jeżeli na serio to zrobiłeś to chapeau bas! Będę naprawdę pod wrażeniem.
            Jest też minus tej sytuacji bo moja ciekawość osiągnęła już poziom zenitu! : ) można tę książkę już kupić w przedsprzedaży? ; )

          • Paweł Ludwiczak
            Luty 13, 09:48

            Przyłączam się do Pani Sylwi i też rezerwuję jeden egzemplarz 🙂

            Ps pozostając w klimatach: „Coaching/Mentoring – w drodze na Ragnarok”

Skomentuj

Ze względu na boty możliwość dodawania komentarzy tymczasowo wyłączona.