Kwarantanna – zestaw racjonalisty

Kwarantanna – zestaw racjonalisty

Pierwsza część Zestawu Racjonalisty cieszyła się dużą poczytnością (LINK). Był to zestaw podstawowych pytań, które warto sobie zadać. By zracjonalizować swoje myśli i ogląd otoczenia. By nazwać i ocenić obawy. Teraz nadeszła kwarantanna.

Dzisiaj część druga. Kluczowe ZACHOWANIA ułatwiające przejście izolacji suchą nogą. Nie jest to budowa kosmolotów ani filozofowanie ponad miarę nad ludzką naturą. I bardzo dobrze. To z założenia niezwykle prosty przewodnik, jak organizować sobie dzień, by pozostać silnym. Całkiem uniwersalny, dobry dla każdego, dobry dla Ciebie, dobry i dla mnie.

ZAŁOŻENIA

Świata nie uratujesz, więc przestań zamartwiać się całym światem. Masz za to ogromny wpływ na siebie i swoje najbliższe otoczenie. Zajmij się właśnie sobą i najbliższym otoczeniem.

Twoim największym wrogiem jest bezczynność i pozostawienie umysłu samemu sobie. To idealna pożywka dla pielęgnacji i rozwoju lęku. Lęku, którym promieniujesz na innych. A przecież nie chcesz dołować siebie i jeszcze dołować rodzinę i ludzi z najbliższego otoczenia, jak sądzę.

– Zorganizuj swój dzień. Kluczem jest struktura i dobrze rozumiana rutyna

– Wstań, pościel łóżko, ubierz się normalnie, dbaj o higienę, nie odpuszczaj sobie, nie dziadziej

– Przeplataj aktywności w interwałach po 0,5…1,5 godziny. Także pracując. Zmieniaj charakter wykonywanych po sobie czynności. Wprowadzaj w ten sposób różnorodność i dla ciała, i dla umysłu

– Pilnuj regularności i jakości posiłków. Narzuć sobie tutaj dyscyplinę.

Poniżej znajdziesz zestaw 10. podstawowych czynności pozwalających skutecznie i z sensem zbudować Twój dzień. I to oprócz pracy (!).

Dopiero z tych puzzli umiejętnie i z rozmysłem codziennie składanych zrobi się obrazek – cały różnorodny dzień. Taki, który Ty planujesz i Ty masz nad nim kontrolę. Bez szwendania się od ściany do kanapy, wzdychania, że ciężko jest i sprawdzania statystyk zachorowań i zgonów.

Nie musisz codziennie robić tego samego, w identycznej kolejności. Zmieniaj kolejność i natężenie (czas) w zależności od możliwości i nawet chęci. Bylebyś robił to świadomie.

Zaczynasz już widzieć, w czym rzecz…? W codziennej RUTYNIE. Zajmij umysł i ciało. Wiemy to od dawna. Od uczestników wypraw naukowych, kosmonautów, himalaistów, ekstremalnych podróżników, z wojska, także od więźniów. Pora na nas. Ty rządzisz.

1 – czytaj

2 – oglądaj filmy

3 – czas z bliskimi

4 – ćwicz

5 – hobby / pasja

6 – muzyka

7 – mentor

8 – sen

9 – natura

10 – pomagaj

  1. CZYTAJ

Jak czytać:
– chociaż pół godziny dziennie bez przerwy
– w ciszy, bez telewizora, radia, komputera, to TWÓJ czas
– wyłącz i schowaj telefon (!)
– całkowicie zatop się w lekturze, przenieś umysł do innego świata, to dla niego urlop od codzienności

Co czytać:
– coś, co przeniesie Twój umysł poza codzienność i uruchomi wyobraźnię – literatura piękna i/lub popularnonaukowa
– nie prasa, nie magazyny, nie portale (to bełkot i chaos)
– nie poradniki, nie literatura zawodowa („wyjdź” z pracy!)

Rób to systematycznie; pomagaj bliskim w tym samym.

2. OGLĄDAJ FILMY

Jak oglądać:

– może zrób z tego codzienne święto, rytuał, czyli wspólne oglądanie z najbliższymi, z kawą/herbatą/winem/deserem, by podkreślić bycie razem i wspólnotę wrażeń, by później również razem omówić film

– oglądanie nie tylko dla oderwania od świata za oknem, ale też dla zacieśniania więzów

– wspólne oznaczać może razem z dziećmi (jeśli są), a późniejszym wieczorem już tylko z partnerem (jeśli jest)

– łyżeczką, a nie szuflą – nie zrób z tego ciągu narkotycznego (cały dzień oglądania); to nie daje efektu; po kilku takich dniach Cię odrzuci i znowu staniesz sam wobec problemu „jak przeżyć”, tyle że już z kacem filmowym.

3. SPĘDZAJ CZAS Z BLISKIMI

Brzmi banalnie? Ależ nie. Bo to wcale nie chodzi o to, by być z nimi w jednej przestrzeni mieszkania. To się nie liczy. Liczy się tylko czas spędzony naprawdę RAZEM. Gdy poświęcacie sobie pełną uwagę. Pełną. Bez zdawkowych „aha, uhm, tak tak ładny rysunek” itd.

Jak to robić:

– po prostu usiądźcie i razem wypijcie kawę/herbatę; tylko i aż tyle; możecie rozmawiać, ale milczenie razem i wspólne delektowanie się słońcem i niebem też jest intrygującym przeżyciem

– wspólne przygotowywanie posiłków? Gry? Wspólne ćwiczenia? Oglądanie filmu? Razem w ogrodzie/na balkonie? Sam wymyślaj dalsze.

4. ĆWICZ

Jak ćwiczyć będąc zwykłym człowiekiem:

– dla siebie i dla ogólnego zdrowia – nie musisz być wyczynowcem, wyluzuj…

– 30 minut, co drugi dzień

– kryterium uniwersalne – masz się spocić

– rób, co Ci sprawia przyjemność, a nie to, co modne w sieci i wśród znajomych

Jak NIE ćwiczyć:

– nie maksymalizuj, nie śrubuj żadnych „wyników” (na olimpiadę się wybierasz?)

– nie daj się wkręcać w rywalizację (robisz to dla siebie, nie na pokaz)

5. HOBBY / PASJA

Hobby / pasja odmienne od pracy (!) są kluczowe dla umysłu i spokoju wewnętrznego. Oto dlaczego:

– wspiera kreatywność – w pracy i codziennej rutynie ćwiczysz tylko niektóre sposoby myślenia, pasja uruchamia inne scenariusze i otwartość na wyjście z klisz

– oczyszcza umysł – przenosisz zaangażowanie (najlepiej 100%) poza pracę i codzienność; to jakby wysłać umysł na krótki urlop

– daje wolność – przestajesz być niewolnikiem pracy i codzienności; masz swój azyl, przestrzeń tylko swoją, bezcenne.

Zajmuj się tym codziennie. Choćby kilka minut. Choćby tylko myśląc o tym, jeśli danego dnia czas zjadły inne aktywności.

6. SŁUCHAJ MUZYKI

Czy masz swój rodzaj muzyki?

Nie pytam o muzykę, która Ci się po prostu podoba. Pytam o muzykę, której słuchasz skoncentrowany, która dostarcza Ci przeżyć, która zabiera Cię z tego świata każąc zapomnieć o bieżących problemach, po której wracasz wzmocniony, oczyszczony, uspokojony i gotów na wyzwania. Taką muzykę, która jest Twoim sanktuarium, a nie tylko miłym podkładem. Taką, której zdarza Ci się słuchać nie robiąc nic innego. Taką, której możesz np. słuchać przed snem, w ciemności, by zamknąć dzień na swoich warunkach, a nie pracy, czy innych problemów. Taką, z którą się identyfikujesz, o której można powiedzieć, że rezonuje z Tobą.

A może masz po prostu choćby taką płytę lub wręcz jeden utwór?

7. MENTOR

Zadbaj, by mieć kogoś, z kim możesz porozmawiać poważnie, głęboko. Z kim możesz skonsultować swoje emocje, obawy, nadzieje. Kogoś, kto wysłucha, dopyta, wesprze radą i doświadczeniem (większym/innym, niż Twoje).

Bez zagrożenia oceną, bez obawy „odkrycia się”. Kogoś, w rozmowie z kim możesz zdjąć wszystkie pancerze i wyłączyć alarmy. Kogoś, komu ufasz i on(a) ufa Tobie. Kogoś, po rozmowach z kim wraca Ci energia i jesteś gotów mierzyć się ze światem.

To może być partner, choć związek emocjonalny czasem przeszkadza. Na pewno są takie osoby gdzieś w Twoim otoczeniu. Żadni internetowi guru i pomagacze zawodowi. To może poczekać.

Ty możesz byś kimś takim dla innej osoby. Rozejrzyj się, czy ktoś nie potrzebuje Twojego wsparcia tego typu.

8. SEN

Bardzo niedoceniany element układanki, a wręcz kluczowy. Jak to zepsujesz, to cała reszta padnie (!). Bez odpowiedniej ilości dobrej jakości snu jesteś słaby i niewydajny we wszystkim. Nie zgrywaj komandosa czy superbohatera. Udowodnij, że potrafisz być racjonalny.

Jak spać:

– 7-8 godzin, udowodnione naukowo, koniec dyskusji

– dostosuj te godziny do swojego cyklu dobowego; właśnie teraz, będąc przymusowo w domu masz fantastyczną okazję poznać swój cykl dobowy

– zadbaj o jakość snu – przemożny wpływ ma na to ostatnie pół godziny przed położeniem się, czyli zero ekranów (smartfon, monitor, TV itd.) oraz mentalne wyjście z gonitwy dnia codziennego (lektura, autorefleksja, medytacja, rozmowa, spacer itd.)

– jeśli po wstaniu potrzebujesz kawy, to… źle śpisz i tylko oszukujesz mózg, czyli siebie. On swoje i tak obierze, na Twoim zjeździe kofeinowym.

Niedowiarków zapraszam do lektury choćby „Dlaczego śpimy”, Matthew Walker (naukowiec, a nie bestselling autor czegoś tam).

9. NATURA

Jesteśmy nierozerwalnie związani z naturą. Bywa groźna, za to niesie także spokój. Nic tak nie uspokaja, jak zieleń, błękit, słońce. To ważny element naszej równowagi. Wykorzystajmy go.

Przykłady, jak to robić:

– ogródek (jeśli masz) może być i azylem, i miejscem pracy, codziennie; zajmij się trawą, kwiatami, krzewami itd.; powtórzę – codziennie; oprócz tego, posiedź tam; popatrz w niebo, posłuchaj ptaków; nie musisz zostać zawodowym ogrodnikiem

– balkon (jeśli masz) – to samo; można zamówić przez internet skrzynki, ziemię, nasiona, cebulki, zajmij się tym; oprócz tego, posiedź tam

– mieszkanie – jak wyżej; zajmij się roślinami, dodaj nowe, ciesz się, jak rosną, poczytaj o nich; nie musisz być zawodowcem, wystarczy poziom „początkujący”

– spacery – dopóki wolno, nie rezygnuj; wprowadź to do codziennej rutyny, choćby kilkanaście minut; z zachowaniem warunków bezpieczeństwa, oczywiście

– zwierzęta domowe – wiadomo, wspierają nas nawet o tym nie wiedząc.

Proste? Bardzo proste. Byle uczynić z tego element codziennej rutyny.

10. POMAGAJ

Jak to można robić:

– zrób chociaż jedną maseczkę i daj potrzebującemu w Twoim sąsiedztwie

– sprawdź, czy i czego potrzebuje ktoś starszy/słabszy w Twoim otoczeniu i przy okazji własnych zakupów kup mu coś (to nie musi być wiele, choć jedna rzecz)

– wpłać chociaż 10 złotych na którąś z fundacji/organizacji wspomagających starszych/słabszych/wykluczonych/potrzebujących

– wspieraj dobrym słowem, pozytywną postawą; to, co robisz i co mówisz ma wpływ na ludzi wokół Ciebie

– nie rozsiewaj w mediach swoich smutków i strachów; tobie może i ulży na chwilę, ale zarażasz tym smutkiem i strachem setki innych ludzi; to trucizna; nie truj; chcesz być jak Grima Gadzi Język z „Władcy pierścieni”?

PODSUMOWANIE:

Zaczynasz już widzieć, w czym rzecz…? W codziennej RUTYNIE. Zajmij umysł i ciało. Regularnie. Ty rządzisz. Kwarantanna to nie wojna. To także szansa.

Previous Lombroso, "Geniusz i obłąkanie", recenzja nr 8
Next Czy słuchanie wymaga odwagi lidera?

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Źródła wiedzy o sobie, część 3, ankieta 360

Przeglądy kadrowe i ankiety osobowościowe (linki na dole) oczywiście nie wyczerpują listy źródeł wiedzy na swój temat. Zaproponowany przeze mnie w części 2. scenariusz rozdawania swojego raportu z sugestią wykorzystania

Autorefleksja 1 komentarz

Zachowania, czyli „Czy nas dwóch jest, czy ja jeden?”

Zacznijmy od małego eksperymentu. Odpowiedzmy sobie, jaka jest osoba, która tak opisuje swoje zachowania (prawdziwe! same fakty): bardzo kocham swoją rodzinę; rodzina jest dla mnie najważniejsza i daję temu wyraz

Autorefleksja

Kartezjusz, „Rozprawa o metodzie”

„TYLKO DLA DOROSŁYCH” Taki napis umieścił na obwolucie swojego pierwszego tłumaczenia „Rozprawy o metodzie” Tadeusz Boy-Żeleński. Efekt? Sukces wydawniczy, o jakim Kartezjusz (Rene Descartes) mógłby tylko marzyć. Z jednej strony